Wieczór z lampką ulubionego wina to dla wielu idealne zakończenie dnia. Ale czy wiesz, ile wokół tego szlachetnego trunku narosło mitów? Trzymamy się sztywnych reguł, które często okazują się jedynie echem przeszłości. Jednym z takich przekonań, które spokojnie możesz wyrzucić do kosza, jest konieczność „oddychania” wina po otwarciu.
Dlaczego wino miało „oddychać”?
Choć dziś brzmi to nieco tajemniczo, „oddychanie” wina to po prostu proces wystawienia go na działanie powietrza po otwarciu. Najczęściej robimy to, przelewając wino do szerokiego kieliszka lub karafki. Czas, jaki wino spędza na „odpoczynku”, bywa różny – od kwadransa dla delikatnego Pinot Noir po godzinę dla mocniejszego Cabernet Blanc. Cel jest jeden: uwydatnić smak i aromat.
Historia „oddychania”
W przeszłości, zwłaszcza w początkach komercyjnej produkcji wina, stosowano siarkę jako środek konserwujący. Ten, kto miał do czynienia z winem, mógł kojarzyć go z zapachem przypominającym zepsute jajka. W takich warunkach proces napowietrzania rzeczywiście miał sens, pomagając pozbyć się nieprzyjemnej woni i przygotować wino do długiej podróży. Dziś, dzięki nowoczesnym technikom produkcji, ten problem praktycznie nie istnieje. Możesz więc śmiało delektować się winem prosto z butelki – nikt Cię nie oceni!
Czy warto napowietrzać wino dzisiaj?
Tutaj zdania są podzielone, nawet wśród koneserów. Niektórzy entuzjaści wina nadal widzą pewną korzyść w dekantowaniu zwłaszcza młodszych, czerwonych win o wyższej jakości. Firma Coravin podkreśla, że napowietrzanie „szczególnie młodych czerwonych win” pozwala im w pełni rozwinąć swój smakowy potencjał. Proces ten może pomóc „złagodzić ostre taniny”, nawet jeśli wino nie ma specyficznej siarkowej nuty.
Zwolennicy tej metody twierdzą, że może ona pozytywnie wpłynąć na aromat wina. Przyznają jednak, że korzyści te nie zawsze są oczywiste, a ostateczna decyzja należy do Ciebie. Unless you’re pouring a very, very expensive red wine, you can probably skip this step.
Jedno jest pewne – dziś, jeśli nie posiadasz wyjątkowo drogiego czerwonego wina, możesz spokojnie pominąć ten krok i cieszyć się jego smakiem od razu.
Praktyczny tip
Zamiast czekać, aż wino „odetchnie”, skup się na odpowiedniej temperaturze podania. Zbyt ciepłe białe wino traci świeżość, a zbyt zimne czerwone może wydawać się cierpkie. Dla białych win idealna jest temperatura między 8-12°C, dla czerwonych – między 14-18°C.
A jak Tobie smakuje wino po „oddechu”? Podziel się swoim doświadczeniem w komentarzach!



